Czy warto wybrać się do Centrum Nauki Kopernik ?


Centrum Nauki Kopernik bardzo rozsławione i rozreklamowane miejsce na mapie atrakcji w Warszawie. Czy warte jest pojechać i zobaczyć ?

 



   Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, czy nie zabrać tam dzieciaki i właśnie w tym roku pewnego sierpniowego jak że deszczowego dnia wsiedliśmy do pociągu i ruszyliśmy na podbój CNK.
     

     Dojazd jest naprawdę bardzo szybki i prosty dwie stacje metrem (pierwszy raz mieliśmy okazję jechać nowa linia metra. Cóż to było za przeżycie hihihi😀👵😀😀)  i jesteśmy na miejscu,  jeszcze tylko kilka kroków i naszym oczom ukazał się ogromny budynek, w którym ów centrum się znajduje. Po wejściu do budynku przywitał nas komunikat, że w dniu dzisiejszym wszystkie bilety zostały wyprzedane co wielu zwiedzających oczywiście nie pozostawiło bez komentarza ( dzięki za możliwości kupna wejściówek przez Internet :D). Ku mojemu zdziwieniu wejściówki te podstawowe nie są bardzo drogie za troje dorosłych i dwoje dzieci zapłaciliśmy 143 zł.
    Po przekroczeniu bramek naszym oczom ukazała się ogromna sala z eksponatami do samodzielnego eksperymentowania . Cóż mogę powiedzieć (napisać) jedne były naprawdę fajne inne w ogólne nie cieszyły się zainteresowaniem tak z mojej obserwacji najciekawsze dla dzieci było uruchamianie ogromnych wstęg powietrzem , doświadczenia wodne i oczywiście poczta pneumatyczna gdzie mamy możliwość sterowania swoimi przesyłkami ( wstążkami ), ach jak , że mogłabym zapomnieć o zdjęciu z wiatrem salw śmiechu nie było końca .

       Dla najmłodszych znajduje się również WYSTAWA BZZZ ( wejście w cenie biletu, z jednym dzieckiem mogło wejść dwoje dorosłych ), przeznaczona jest ona dla dzieci do 5 lat , czas przebywania to 70 minut i na szczęście jak dla nas była możliwość wyjścia dużo wcześniej. Majka obleciała to ze 3 razy wzięła udział w warsztatach, które niestety nie były dostosowane do dzieci 3-letnich i było mamo, choć już do Józia bo ten wraz z ciocią i wujkiem ruszyli na drugie piętro ku dalszym podbojom naukowym . Wracając do ów wystawy znaleźć tam możemy kulki z wodą do robienia wirów, przelewanie wody ( niestety było zepsute) puzzle w kształcie plastra  miodu, przeróżne okienka do zajrzenia powąchania czy usłyszenia odgłosów , jakieś klocki i cóż statek do przejścia i to by było na tyle. Co do warsztatów tematem było powietrze i ok. temat sam w sobie jest fajny, co jest w pustej butelce, co się stanie, gdy włożymy ją do wody , ale błagam wymaganie od tych najmłodszych składu powietrze i jeszcze kilku innych dość skomplikowanych nazw było lekko słabe, na szczęście nie trwają one dłużej niż 10 minut.

     Na piętrze nie byłam więc nie, mogę się wypowiedzieć co i jak, ale z tego, co mi opowiadała siostra nie, było tam naprawdę nic ekscytującego. Szkoda że w czasie wakacji sporo eksponatów było nieczynnych.
     Wielu miejsc niestety nie było nad dane odwiedzenia, gdyż są one dostępne dla dzieci powyżej 9 roku życia i tak laboratoria, robotyka ( którą chcieliśmy najbardziej zobaczyć , skończyło to się wielkim płaczem), do planetarium też nie dotarliśmy , gdyż wszystko, co było naprawdę ciekawe było nie w naszym przedziale wiekowym . Wszystkie te wyżej wymienione atrakcje są dodatkowo płatne i to nie mało .
      W CKN jest również miejsce, by coś zjeść ( na całym obszarze jest zakaz jedzenia i picia) oraz sklepik z pamiątkami :D .
Cały pobyt zajął nam ok. 2,5-3 godziny .

      Podsumowując  to nie wybrałabym się tam drugi raz bynajmniej z tak małymi dziećmi oczywiście było poszczególne doświadczenia, które moim dzieciom się podobały, ale było tego naprawdę do policzenia na palcach u jednej ręki, a to, co interesuje nas i oczywiście Józia było dla niego niedostępne , a to w sumie dla niego tam pojechaliśmy, bo to nasz mały profesorek jest .
Co jest bardzo pocieszające rozczarowana była również moja siostra i jej narzeczony, bo nie oszukujmy się, ale reklamy są naprawdę bardzo zachęcające, co nie przełożyło się na nasze odczucia.

  Poniżej zamieszczam kilka zdjęć dosłownie kilka bo było tam tak dużo ludzi i trzeba było ganiać za dziećmi, że na sesję czasu nie starczyło. (Nad czym bardzo ubolewam)
A Wy mieliście okazje odwiedzić CNK ? Jakie są wasze wrażenia ?





















Zdjęcie budynku pochodzi ze strony
  •   : https://archirama.muratorplus.pl/lifestyle/co-zobaczyc-w-warszawie-z-dziecmi-najlepsze-muzea-w-warszawie-zobaczcie-przewodnik-po-muzeach-w-wars,70_2433.html

Komentarze

Prześlij komentarz